Gdzie ryby biorą?

Dzial do zadawania pytan moze znajdzie sie ktos kto zna odpowiedz na twoje pytanie ?

ANKIETA. W temacie GDZIE RYBY BIORĄ ? :

1.Jestem stałym czytelnikiem ?
9
60%
2.Zaglądam tutaj co jakiś czas?
5
33%
3. Trafiłem tutaj przypadkiem?
1
7%
 
Liczba głosów : 15

Re: Gdzie ryby biorą?

Nieprzeczytany postautor: Eugeniusz Friede » 15 lip 2019, 13:37

Przychodzi taki etap w życiu wędkarza, że możliwość pobujania się na łódce jest ważniejsza od złowionych ryb. W niedzielę 14 lipca poniosło nas z Olkiem na Jasień. Po ubiegłorocznym przebazowaniu przez niego łódki na Zawiaty jesteśmy w tej części jeziora nowicjuszami. Upłynie sporo czasu ( i wody z Jasienia do Łupawy), zanim wyczaimy miejsca, gdzie można spotkać większe i mniejsze ryby. Nawet echosonda niewiele pomaga. Pokazuje głębokość do dna i przepływające rybki. Ale jak nie chcą brać, to co? Gwoli prawdy, to z rybami nie było tak najgorzej. Udało się we dwóch nałowić na kolację dla jednego. Nie jesteśmy z Olkiem młodzieniaszkami. Zataszczenie na łódkę wioseł, silnika, akumulatora i wędkarskiego ekwipunku jest poważnym wyzwaniem. Na fajrant to samo w drugą stronę. Ale to nic. Kwitujemy każdą kolejną wyprawę tak samo: do następnego razu!

Obrazek
Awatar użytkownika
Eugeniusz Friede
Moderator
 
Posty: 1527
Rejestracja: 02 sie 2011, 21:15
Lokalizacja: Słupsk

Re: Gdzie ryby biorą?

Nieprzeczytany postautor: Eugeniusz Friede » 26 lip 2019, 16:13

Tłumy wczasowiczów przechodzących przez kładkę w Ustce pozwalają również miejscowym wędkarzom chociaż przez chwilę poczuć wakacyjny klimat.
Sławek podłechtany opowieściami o łowionych sandaczach i węgorzach wyciągnął mnie i Bogusława na wspólne wędkowanie w porcie. Sandaczy ani węgorzy nie było, ale za to wieszały się namolnie małe okonki i podrostki leszczy. Nie brakowało kibiców. Gotowych nawet pozować do pamiątkowego zdjęcia.
W barze na kołach stojącym obok naszej miejscówki skończyły się buły śledziowe. Musiałem zadowolić się sałatką. Młoda bystra barmanka za całokształt dnia sztorcowała swojego flegmatycznego pomocnika. Pozwoliłem sobie na uwagę, żeby się nie kłócili. Wszak nie są jeszcze małżeństwem. Riposta dziewczyny była natychmiastowa: nie jesteśmy i nie będziemy!

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Eugeniusz Friede
Moderator
 
Posty: 1527
Rejestracja: 02 sie 2011, 21:15
Lokalizacja: Słupsk

Re: Gdzie ryby biorą?

Nieprzeczytany postautor: Eugeniusz Friede » 29 lip 2019, 16:49

W niedzielę przyszła kolej na wędkowanie na jeziorze Obłęże w gminie Kępice. Dla Sławka była to pierwsza bytność nad tym akwenem, a dla Bogusława pierwsza próba łowienia z pontonu.
Jezioro Obłęskie jest bardzo kapryśne. Tego dnia do śniadania ryby nie brały wcale, a po śniadaniu w ogóle. Za wędkarski sukces dla całej naszej trójki musiały wystarczyć pojedyncze okonki, wzdręgi i płocie. Za to pogoda była przecudna. Wiejący delikatnie zefirek wspaniale niwelował upał 30 stopni w cieniu.

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Eugeniusz Friede
Moderator
 
Posty: 1527
Rejestracja: 02 sie 2011, 21:15
Lokalizacja: Słupsk

Re: Gdzie ryby biorą?

Nieprzeczytany postautor: Eugeniusz Friede » 01 sie 2019, 15:12

Bronek lubi łowić na Cichej Wodzie. Ma swoje ulubione miejsce na łączce przy zwalonym drzewie. W środku tygodnia byliśmy tam tylko my i jeszcze jeden wędkarz. Po porannej chwili oddechu i czasu na zjedzenie śniadania nie szło się opędzić od leszczyków. Nie pomagały żadne kombinacje z haczykami i przynętami. Jedynym odmiennym akcentem było branie na żywcówce. Drapieżnik pięknym lobem zaatakował przynętę, zatopił spławik, ale przy zacięciu pozwolił sobie płotkę odebrać. Prawdopodobnie był niewiele większy od niej. Ale chwała mu za wędkarskie emocje, których nam dostarczył.

Obrazek
Awatar użytkownika
Eugeniusz Friede
Moderator
 
Posty: 1527
Rejestracja: 02 sie 2011, 21:15
Lokalizacja: Słupsk

Re: Gdzie ryby biorą?

Nieprzeczytany postautor: Eugeniusz Friede » 20 sie 2019, 14:53

Oba świąteczne dni tygodnia udało się zagospodarować na wędkowanie. W czwartek na jeziorze Dobra. Znaleźliśmy ze Sławkiem wolne miejsca w lesie na południowej stronie zbiornika. W opowiadaniach kolegów wskazywane jako rejon bytowania linów. Przez długi czas na haczykach naszych wędek meldowały się jedynie okonki, płocie, ukleje i leszczyki. W którymś momencie pokazało się energiczne branie z gruntu. To był właśnie on. Żaden okaz lina, ale 35,5 cm długości oraz 525 g wędkarskiej adrenaliny ma swoją wartość. Obok naszych stanowisk w regulaminowej odległości 10 m buszował szczupak. Nie mieliśmy ani spinningu ani żywcówki, więc polował bezkarnie.
Niedziela to wypad w tym samym składzie na jezioro Głębokie. Wahania ciśnienia prawie zastopowały żerowanie ryb. Plon wyprawy to kilkanaście złowionych uklei i płoci. O dwóch okonkach i jednym leszczyku nie warto nawet pisać. Pogoda wspaniała, widoki przecudne, organizm dotleniony. Czego jeszcze chcieć więcej?

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Eugeniusz Friede
Moderator
 
Posty: 1527
Rejestracja: 02 sie 2011, 21:15
Lokalizacja: Słupsk

Re: Gdzie ryby biorą?

Nieprzeczytany postautor: Eugeniusz Friede » 26 sie 2019, 08:24

Na Jasieniu wróciliśmy z Olkiem na sprawdzone rewiry. Rozpoznane wielokrotnie wcześniej miejsce nie zawiodło. Chociaż przeżyliśmy chwile zwątpienia oczekując ponad godzinę na pierwsze branie.
Większość wędkarzy zapytana, gdzie udało się im złowić pokazywane na ekranie komórki okazy, nabiera wody w usta. My nie. Za pierwszą wyspą na północ od mostu. Zabawa był przednia. Okonki, ukleje, wzdręgi, płocie i leszcze. Miałem smak na leszcza w galarecie. Niestety łowione tego dnia osobniki kwalifikowały się co najwyżej na mielone. Więc nie wziąłem ani jednego.
Wracając zatrzymaliśmy się w Redzikowie nad stawem „Pod Dębami”, żeby umieścić w gablocie ogłoszenie o Zawodach Zakończenia Sezonu.

Obrazek
Awatar użytkownika
Eugeniusz Friede
Moderator
 
Posty: 1527
Rejestracja: 02 sie 2011, 21:15
Lokalizacja: Słupsk

Re: Gdzie ryby biorą?

Nieprzeczytany postautor: Eugeniusz Friede » 24 paź 2019, 14:53

Koniec dorszowania.
Ukazał się oficjalny dokument o wyłączeniu od nowego roku wschodniego Bałtyku z wędkarskich połowów rekreacyjnych. Powodem jest znaczne przetrzebienie populacji dorszy. Jak gdyby na zaprzeczenie oceny fachowców, wędkarze wypływający obecnie w rejsy chwalą sobie, że udaje się połowić i to całkiem niezłe wątłusze. Faktem jest, że to porównanie odnosi się do tegorocznych wiosennych chudzielców, a nie do okazów łowionych w morzu jeszcze kilka lat temu. Pozostaje nadzieja, że za jakiś czas ryby w Bałtyku się odrodzą. I będzie można znowu złowić coś więcej niż morskiego diabła.
Przez lata uzbierała się spora grupa wędkarzy, którzy swoją aktywność łowiecką ograniczali wyłącznie do połowów morskich. Z potrzeby realizacji wędkarskiego bakcyla będą musieli wrócić na jeziora i zadowolić się złowieniem płotki, okonia lub leszcza. Niektórzy być może nawet odnowią swoje członkowstwo w Polskim Związku Wędkarskim.

Obrazek
Awatar użytkownika
Eugeniusz Friede
Moderator
 
Posty: 1527
Rejestracja: 02 sie 2011, 21:15
Lokalizacja: Słupsk

Re: Gdzie ryby biorą?

Nieprzeczytany postautor: Eugeniusz Friede » 27 paź 2019, 13:17

Po całym tygodniu spędzonym w czterech ścianach własnego domu aż wyrywa człowieka w plener. Wybrałem Ustkę. Z uwagi na padający deszcz i wietrzycho - bez wędek. Na spacer po porcie. Na miejscu jak ręką odjął – deszcz przestał padać. Na nadbrzeżu Darłowskim (wzdłuż Słupi) naliczyłem z dziesięciu wędkarzy. Na otwartej wodzie próbowali połowić z gruntu, a między kutrami na spławik. Efekty federowania były cienkie. Raptem jednemu udało się wyholować dużą płoć. Pozostałe brania albo puste, albo zerwane. Skuteczniejsze było łowienie na spławik. Ryby kusiły się na dzikuna zawieszonego w toni. Ale jak na warunki morskie, to łowione płotki i leszczyki były mizerne.
Nie bacząc na wysoką falę na ćwiczebny rejs wyszła motorówka ratownictwa morskiego. Ich łódka jest niezatapialna, ale co chłopaków wybujało, to wybujało. Jedynym niewrażliwym na cokolwiek był manekin ubrany w kamizelkę. Prawdopodobnie to jego będą ratować po uprzednim wyrzuceniu za burtę.
Obrazek
Awatar użytkownika
Eugeniusz Friede
Moderator
 
Posty: 1527
Rejestracja: 02 sie 2011, 21:15
Lokalizacja: Słupsk

Re: Gdzie ryby biorą?

Nieprzeczytany postautor: Eugeniusz Friede » 05 lis 2019, 17:21

Wybierając się w niedzielę do Rowów z rozmysłem nie zabrałem aparatu. Szarość jesieni nie jest najwdzięczniejszym obrazem do uwiecznienia. Ryby i owszem brały. Okonie, płocie, krąpie i leszcze. Te ostatnie podczepiane za płetwę lub grzbiet przy zacinaniu. Na koniec wędkowania jak zwykle zrobiłem ostrą selekcję. Większość złowionych sztuk wróciła z powrotem do rzeki.
Przy robieniu porządków w archiwum trafiłem na płytkę ze zdjęciami ze Święta Ryby w Słupsku zrobionymi kilka lat temu w Parku Kultury i Wypoczynku. W środku lata – w uroczym towarzystwie. Fotki w sam raz na rozjaśnienie pochmurnych i deszczowych dni listopada.

Obrazek

Obrazek
Awatar użytkownika
Eugeniusz Friede
Moderator
 
Posty: 1527
Rejestracja: 02 sie 2011, 21:15
Lokalizacja: Słupsk

Poprzednia

Wróć do Kto pyta nie bladzi

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron